Basenowy debiut nurkowy

by 22:39 0 komentarzy
Kilka dni temu miałem okazję po raz pierwszy w życiu zobaczyć świat pod wodą, wkroczyć w nowe, nieprzyjazne dla człowieka i obce mu środowisko, i zachwycić się prostym tak naprawdę doświadczeniem - siedzenia na dnie basenu, oddychania przez automat i rozglądania się wokół. Bez strachu i spokojnie. Było naprawdę fajnie, tak sobie spoczywać na dnie i się tym nie przejmować. Jednakże początki nie były zbyt przyjemne... Moment, w którym instruktor polecił po raz pierwszy zanurzyć głowę pod wodę sparaliżował mnie. Mimo że wcześniej, w trakcie godzinnego wykładu teoretycznego, wszystko wydawało się logiczne i łatwe. Gdy przyszło co do czego miałem podświadomy opór przed zaczerpnięciem oddechu pod wodą. Do tego stopnia, że przez chwilę rozwżałem opuszczenie basenu i uznanie, że nurkowanie nie jest dla mnie. Zmusiłem się jednak, żeby spróbować. I nie żałuję, bo nurkowanie jest czymś naprawdę niezwykłym, nawet w basenie.

Kurs PADI Discover składa się z jednego nurkowania na basenie i jednego wykładu. Nie wiem czy sam z siebie zdecydowałbym się kiedykolwiek na nurkowanie, ale że dostałem kurs w prezencie od znajomych, to nie było się nad czym zastanawiać - trzeba było po prostu spróbować.

Z czego składa się podstawowy ekwipunek nurkowy? Mamy pompowany jacket (kurtkę), do którego przytwierdzona jest butla z mieszanką gazową do oddychania, dwa automaty do oddychania pod wodą (jeden dla nas i drugi awaryjny - dla nas, lub partnera nurkowego, gdyby coś stało się z jego butlą), licznik zużycia powietrza, pas obciążający, żeby móc złapać równowagę pod wodą, gdzie środek ciężkości układa się zupełnie inaczej niż na powierzchni, oraz płetwy, maskę i piankę. Co ciekawe, w maskę się pluje, aby zapobiec jej parowaniu.

W czasie kursu wykonywaliśmy ćwiczenia, takie jak odnalezienie wypuszczonego automatu pod wodą i ponowne oddychanie na dwa sposoby po jego odszukaniu (ponieważ trzeba opróżnić go z wody zanim zacznie podawać powietrze), pływanie bez użycia rąk, osuszanie pod wodą zalanej maski itp. podstawowe dla nurkowania czynności.

Nurkowanie to drogie hobby, bo zarówno sprzęt, jak i konieczność wyjazdów (co do zasady za granicę) do tanich nie należą. Stąd przynajmniej na razie nie widzę nurkowania w moim życiu. Ale gdybym miał okazję raz jeszcze spróbować na basenie, i już spokojniej, obeznany z pierwszym wrażeniem, poćwiczyć nabyte umiejętności by poczuć się pod wodą zupełnie swobodnie - chętnie bym z tego skorzystał.

Miałem okazję zrobić coś zupełnie nowego, co wymagało ode mnie wyjścia poza strefę komfortu. A to dodaje punkty do pewności siebie i fajnie wpływa na samopoczucie.

03.09.15

Żyćbardziej.pl

Autor bloga

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

Napisz komentarz