Ryski czarny balsam

by 20:34 0 komentarzy

Na tytułowy trunek natknęliśmy się w czasie naszej tegorocznej Wyprawy Bałtyckiej, przemierzając urokliwe uliczki ryskiego starego miasta. Naszą uwagę przykuł sklep firmowy, w którym mimo nieco wyższych cen można było faktycznie spróbować każdej odmiany tego tradycyjnego trunku oraz posłuchać o jego długiej historii i przypisywanych mu właściwościach.

Czym jest ryski czarny balsam (łot. Rigas Melnais balzams)? Tradycyjnym łotewskim likierem ziołowym, którego pilnie strzeżona receptura obejmuje kilkadziesiąt różnych ziół. Likier ma 45% alkoholu i gorzki, ziołowy smak. Jak dowiedzieliśmy się od sprzedawcy, Łotysze często piją kieliszek po obiedzie, gdyż ma on ułatwiać trawienie i łagodzić wszelkie dolegliwości pokarmowe. Pomaga również na przeziębienie, ponieważ bardzo dobrze rozgrzewa i wspomaga odporność. Niektórzy traktują go wręcz, jak panaceum na wszelkie choróbsko - ale zbyt wielu ludzi upatruje tego samego we wszelkich trunkach ;) Natomiast likier z pewnością świetnie nadaje się jako dodatek do lodów, herbaty czy kawy.

Likier w wersji tradycyjnej przywieźliśmy dla bliskich, sami zaś kupiliśmy ten sam likier, lecz przygotowany na bazie czarnej porzeczki, który naprawdę pachnie tymi owocami, a do tego bardzo dobrze smakuje. W dodatku jest nieco delikatniejszy, gdyż zawiera 30% alkoholu. Słodycz owoców maskuje goryczkę ziół. Trunek sprzedawany jest w pięknych ceramicznych butelkach, zamykanych korkiem, dzięki czemu zachowuje swoje właściwości nawet po otwarciu i świetnie prezentuje się w domowym barku.

Likier porzeczkowy ma ciemną rdzawo-czerwoną barwę, orzeźwiający owocowy zapach, w którym po chwili można wyczuć również ciężkie ziołowe nuty. W smaku jest najpierw słodki, później wyczuwalna staje się gorycz ziół, przy czym jest to likier dosyć mocny.

Recepturę, jeżeli wierzyć podaniom, opracował ryski farmaceuta Abrahams Kunce. Została ona po raz pierwszy spisana w 1752 r., a trunek zdobywał coraz większą popularność. Legenda głosi, że balsam podano samej carycy Katarzynie II, którą wyleczył z niestrawności. Miała się za to odwdzięczyć zgodą na eksport trunku na carski dwór. W 1847 r. założono w Rydze fabrykę produkującą likier, która funkcjonowała aż do 1940 r. W czasie II wojny światowej receptura zaginęła, jednak dzięki relacjom przedwojennej załogi fabryki w 1950 r. recepturę odtworzono. Proces produkcji również dziś obejmuje okres leżakowania balsamu przez 32 dni w dębowych beczkach, z których przelewa się go do ceramicznych butelek.

Do osób, które przyznawały się do picia ryskiego czarnego balsamu należeli Charles de Gaulle, królowa Elżbieta II, i wielu rosyjskich przywódców.

Podobno w Rydze znajduje się bar "Riga Black Magic", w którym podawane są napoje, a nawet dania przygotowane na bazie ryskiego czarnego balsamu. Nie wiedzieliśmy o tym, będąc na Łotwie, ale jeżeli jeszcze tam powrócimy - z pewnością zajrzymy do tego miejsca.

31.10.15

Żyćbardziej.pl

Autor bloga

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

Napisz komentarz